Drawsko Pomorskie - informacje, wydarzenia, nowości

Imieniny: Janusza Konrada

Tuesday, 21, listopad 2017
05.07.2017

Dni Drawska i powitanie wakacji - VIDEO podsumowanie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Już podczas czwartkowego rozkładania sprzętu oświetleniowego i nagłośnie-niowego wiedzieliśmy, że podczas piątkowej imprezy nie mamy co liczyć na słońce, no ale to co natura nam zaoferowała w piątek zmroziłoby każdego organizatora imprez...

 

 

Mimo to już przed piętnastą pojawiło się parę osób okutanych szczelnie w kurtki wiatro i deszczoodporne, a między nimi dzieci i całe szczęście ponieważ impreza zaczynała się od programu właśnie dla nich. Rozpoczął wszystko teatr „Gwitajcie" z wesołą przypowiastką na temat segregowania śmieci, następnie pojawiły się zespoły muzyczne z naszego Ośrodka Kultury „Two thousend eleven" i „Seven Devils" – nazwa drugiego zespołu humorystycznie nawiązuje do nazwiska instruktora prowadzącego oba zespoły Andrzeja Szatana. Młodzi muzycy prezentowali swoje umiejętności, przy powiększającej się stopniowo publiczności, a kiedy na scenie pojawiły się zespoły z Człuchowa „Crazy" oraz „Trzy po trzy", na placu, co prawda pod parasolami przy stoiskach, pojawiła się spora liczba słuchaczy. Tłoczno zaczęło się robić gdy rozpoczęła się „Gala Disco Polo" i mam wrażenie, że fanów tej muzyki pogoda w ogóle nie przerażała. Stopniowo w miarę trwania imprezy z nad głów znikały parasole i pojawili się pierwsi tańczący solo, a nawet i w parach. Kolejno na scenie pojawili się: NEXT, STEREO, BOBI, BUENOS, a zamykał wszystko ANDRE. Przy piskach i owacjach zakończyła się gala, ale to nie był koniec ponieważ od dwudziestej czwartej, do trzeciej nad ranem przewidziana była zabawa taneczna i tak się też stało, nie brakowało tańczących pod sceną, a i deszcz jakby odpuścił. I tak zakończył się dzień pierwszy.

Dzień drugi (01.07.2017)

Niestety pogoda nie odpuściła i chyba to zniechęciło te osoby, które to zapisały się wcześniej na turniej „Wymiatacze" i nie stawiły się, tym samym stwarzając nam olbrzymi kłopot z przeprowadzeniem konkursu. Osobiście poczułem się zniesmaczony taką postawą, tym bardziej, że jestem drawszczaninem i było mi głupio przed współorganizatorami, którzy przyjechali z daleka, za moich krajan. W tym momencie muszę ukłonić się w stronę ekipy karateków na czele z Andrzejem Tylką, którzy jako jedyni stawili się w komplecie. Pogoda nie dopisała, nie było zawodników, to istna beczka dziegciu bez odrobiny miodu. Organizatorzy zaczęli improwizować zapytali ludzi, którzy zgromadzili się aby kibicować zawodnikom czy może wśród nich jest ktoś chętny do wzięcia udziału w imprezie i ku mojemu zdziwieniu zaczęli pojawiać „zawodnicy z łapanki". Pomyślałem, że nie jest tak jednak źle z nami drawszczanami, że w podbramkowej sytuacji umiemy się zmobilizować. I w tym momencie muszę oddać wielki ukłon w stronę pań z naszej ekipy ponieważ prawie bez namysłu zmieniły buty i poszły do namiotu organizatora, aby wystartować w zawodach. Monia, Marta, Ania i Beata – jedyne kobiety w turnieju, moje wielkie uznanie dla was. Wszystkich razem zebrało się piętnaście osób, losowo powstało pięć drużyn po trzy osoby i wystartowano. Prowadzącym zawody był świetny Piotr Woltman, tłumaczył zasady, zagrzewał do boju lekko, z dystansem i poczuciem humoru. To trzeba było zobaczyć, śmiechu i zabawy było co nie miara, jeżeli nie będę musiał robić zdjęć, to w przyszłym roku też wystartuję. W przerwie pojawił się Marcin Bugajewski, wielokrotny Mistrz Polski w trialu rowerowym i zaprezentował publiczności swoje umiejętności w skoku wzwyż na rowerze, ustanawiając nieoficjalny rekord Polski. Ze względu na te wszystkie zawirowania związane z przeprowadzeniem turnieju, na to żeby zachęcić ludzi z tłumu, Pani dyrektor Ośrodka Kultury Jolanta Pluto – Prądzyńska postanowiła zwiększyć pulę nagród i zmienić podział pieniędzy, tak aby każdy ze startujących wyszedł z tej zabawy wygrany.

Piąte miejsce zajęła drużyna czerwona, czwarte jasnoniebieska, trzecie pomarańczowa, drugie granatowa i pierwsze szara. Wszystkim serdecznie gratulujemy. Na scenie odbyło się wręczenie dyplomów, pucharów i wspomnianych nagród kopertowych.
W czasie, który nam został do koncertu zorganizowano „Splash of colors", czyli mówiąc po ludzku, zabawę z proszkami holi i zrobiło się naprawdę kolorowo w ten pochmurny dzień.

Przed koncertem JULI, wystąpiły w duecie mama i córka czyli Malwina i Martyna z Kalisza Pomorskiego.

Dziewiętnasta trzydzieści. Na placu pod sceną znowu tłoczno. Jula śpiewa piosenki z najnowszego albumu, ale prezentuje też starsze utwory z początków swojej kariery. Publiczność śpiewa wraz z nią. Czas mija szybko. Jula schodzi po godzinie, ale publiczność nie puszcza jej łatwo, są bisy, około dwudziestej pierwszej Jula schodzi ze sceny.

Wszystko kończy się zabawą do godziny drugiej w nocy.

Ludzie rozchodzą się, ale niechętnie, mimo deszczu i wiatru, jakby trzymani przez magię tych dwóch ostatnich dni, jakby nie chcieli się rozstać ze znajomymi, przyjaciółmi, rodziną z tymi, z którymi połączyły ich ostatnie godziny ponieważ wiedzą, że wracają do obowiązków, do kieratu dnia powszedniego porzucając tę krainę swobody.

logo dp bw

drawsko.pomorskie@wp.pl

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Strona internetowa www.drawskopomorskie.com jest blogiem informacyjnym, prywatną stroną internetową,
wydawaną nieregularnie, w miarę zaistnienia ciekawych okoliczności o których warto poinformowac mieszkańców regionu.

Projekt i wykonanie: SurmaCreation