Zamknij

Czy używane auta naprawdę wyprzedają się jak świeże bułeczki?

14:08, 09.06.2021 | R.p
Skomentuj
REKLAMA

Jednym z efektów pandemii na rynku motoryzacyjnym było wyczyszczenie komisów i sekcji ogłoszeń prywatnych z praktycznie wszystkiego, co miało koła i jakoś tam się toczyło. Ale czy naprawdę rynek używanych aut tak bardzo cierpi na powikłania po Covidzie? Chyba niekoniecznie!

 

Zbyt na to, co nie powinno jeździć

W pierwszej fali z komisów zniknęły samochody, które już dawno powinny być na złomowisku. Nie oszukujmy się – bez względu na wiek samochodu z klasy D, nie będzie on kosztował 3-4 tysiące złotych, jeśli miałby być całkiem sprawny. A właśnie takie oferty znikały najszybciej. Choć w tej cenie można kupić Seicento, być może (choć z pewnym trudem) starą Corsę, to liczenie nawet na fiata Marea czy stare Mondeo jest oznaką sporej naiwności. Na placach stały jednak takie trupy pozbawione działającego zawieszenia, z klimatyzacją z zatartą sprężarką i sparciałymi lub pordzewiałymi przewodami hamulcowymi. I tych samochodów (choć to określenie na wyrost) naprawdę już nie ma. W pierwszej fali raporty z www.carvertical.com/pl/historia-pojazdu zaskakująco często też pozwalały odnaleźć auta powypadkowe, jakieś dziwne składaki czy samochody o podejrzanej przeszłości.

Dziś używanych nie brakuje

Podejrzewamy, że ci, którzy tak głośno mówią, że brakuje aut używanych, nie zadali sobie trudu lektury ogłoszeń. Bo anonsów nie brakuje, tylko w porównaniu z sytuacją sprzed pandemii samochody są zasadniczo droższe. Tylko że ceny poszczególnych modeli nawet za bardzo nie urosły – raczej zniknęły z rynku cenowe doły, auta-złomy, jeżdżące trumny. Wiele osób naprawdę chętnie sprzedaje swoje samochody, bo po prostu jest to sposób na szybkie podreperowanie budżetu. Po prostu zmienił się trochę profil rynku, który w Polsce zaczął wreszcie się regulować. Zniknęły masowo wystawiane jako prywatne samochody z nielegalnie działających komisów gdzieś pod płotem, serwisy zostały wyczyszczone z aut najtańszych i stąd wrażenie, że jest nieco zbyt pusto.

Dobre auta nie potrzebują reklamy

I jest jeszcze jedna zmiana, która sprawia wrażenie pustki w ogłoszeniach. Dobre samochody nigdy nie były wystawiane na wszystkich możliwych serwisach. Jeśli oryginalne wyposażenie (porada: przy oględzinach sprawdzisz je na bestvin.pl) jest wysokie, auto zadbane, jeśli to dobra wersja, to wystarczy jedno ogłoszenie, a zainteresowani do niego dotrą i takie samochody często są wystawione 2-3 dni i znajdują nabywców. Rynek więc jest może nie tyle pusty, ile raczej bardziej dynamiczny, niż był. Owszem, to znaczy, że niektóre serwisy ogłoszeniowe są trochę przetrzebione, że lista obserwowanych ogłoszeń będzie się szybciej kurczyła, ale koniec końców pandemia nie przyniosła wielkiego dramatu przynajmniej jeśli chodzi o auta używane w dobrym stanie.

 

(R.p)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%