Zamknij

Nie zawsze było romantycznie, czyli skąd wziął się zwyczaj oświadczyn

14:16, 24.03.2020 | artykuł partnera
REKLAMA
Skomentuj

Chwila zaręczyn to niezwykły moment, który na zawsze pozostaje w pamięci przyszłych małżonków. Młode dziewczyny już od lat dzieciństwa wyobrażają sobie wymarzonego ukochanego, klęczącego przed nimi z pierścionkiem, natomiast zakochani mężczyźni w pocie czoła obmyślają idealną niespodziankę zaręczynową dla swojej drugiej połówki. Nie każdy jednak wie, że przed wiekami zaręczyny miały niewiele wspólnego z dzisiejszymi, romantycznymi chwilami. Jak to wyglądało dawniej i kiedy w tradycji oświadczyn zaszły tak znaczące zmiany? Mamy dla Was zbiór zaręczynowych ciekawostek. Zapraszamy do lektury!

Ślub czysto biznesowy. Co kierowało narzeczonymi w dawnej Polsce?

Warto wiedzieć, że w naszym kraju pojęcie zaręczyn nie istniało aż do czasów nowożytnych. Wtedy to przyszli małżonkowie zaczęli ofiarowywać sobie złote pierścionki zaręczynowe , ale bynajmniej nie z miłości. Ślub był transakcją zawieraną przez rodziców pary młodej, a jego celem stawało się połączenie majątku dwóch rodzin. O uczuciach nie mówiono, a jeśli przypadkiem para nie była sobie obojętna, traktowano to raczej jako uśmiech szczęścia, nie podstawę do zawarcia związku małżeńskiego. Organizacją zaręczyn zajmowali się swatowie, czyli osoby doświadczone w kojarzeniu wpływowych par, a ostateczną decyzję podejmowali rodzice młodej pary.

Ostatnie słowo należało do rodziców. Pierścionek wręczano za ich zgodą

XIX wiek przyniósł nieznaczną zmianę w zwyczajach. Zakochani zaczęli domagać się swoich praw, a do tradycji weszły oświadczyny, czyli prośba kawalera o rękę wybranki kierowana do... jej ojca. Zdanie rodziców nadal odgrywało więc ważną rolę, a młodzi nie mogli samodzielnie podjąć decyzji o ślubie. Jeśli ojciec zgodził się na zamążpójście córki, organizowano parze wystawne zaręczyny, których kluczowym momentem była wymiana pierścionków. Panna młoda otrzymywała złoty krążek z diamentem, natomiast pan młody sygnet lub pierścień. Dopełnienie tego rytuału było widocznym dla zebranych, jednoznacznym symbolem tego, że para w niedługim czasie zawrze związek małżeński.

Dzisiaj szczęśliwe pary same podejmują decyzję o zaręczynach

Wystarczyło sto lat, żeby powyższa tradycja odeszła w zapomnienie, a oświadczyny i zaręczyny stały się synonimem tego samego wydarzenia. Dziś to przyszła narzeczona decyduje o ślubie, a ceremonia wynika z obopólnej zgody dwojga kochających się ludzi. Mężczyzna planuje scenerię, w której zada to najważniejsze pytanie, i niestrudzenie szuka w internecie idealnego pierścionka zaręczynowego (jeśli i Ty się za takim rozglądasz, warto wejść na przykład na stronę sklepu Eko-Karat). Biżuterię można wręczyć na osobności lub w towarzystwie bliskich osób – w zależności od preferencji pary. To Wy decydujecie, jak ma wyglądać jedna z najpiękniejszych chwil w Waszym życiu.

(artykuł partnera)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© drawskopomorskie.com | Prawa zastrzeżone