Drawsko Pomorskie - informacje, wydarzenia, nowości

Imieniny: Luizy Ludwika

Sunday, 25, sierpień 2019
Domi strona

W TYM MIEJSCU MOŻE BYĆ TWÓJ BANER REKLAMOWY reklama@drawskopomorskie.com

19.07.2019

Kolejny śmiertelny wypadek. Pasażer uratowany.

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Dzisiejszej nocy pomiędzy miejscowością Zarańsko a Żółte z niewidomych przyczyn samochód osobowy zjechał z drogi i uderzył w przydrożne drzewo. Samochodem podróżowały trzy osoby. Kierowca poniósł śmierć na miejscu.

 

Warto zaznaczyć, że pierwszą osobą na miejscu zdarzenia była Zosia Zbożnik, która aktywnie działa w drawskiej grupie medycznej i Stowarzyszeniu Żarek. Wiele lat nauki pod okiem doświadczonych ratowników i strażaków pozwoliły na szybkie i profesjonalne działanie na miejscu zdarzenia w celu ratowania życia uczestników wypadku.

Jak powiedział nam Michał Walkiewicz – opiekun drawskiej grupy medycznej, strażak i ratownik – młodzież na zajęciach uczy się podstaw pierwszej pomocy, szkolenia odbywają się w różnorodnych kierunkach. Ćwiczone są schematy ratowania osób w różnych sytuacjach. Bardzo często na zajęciach poruszana jest tematyka wypadków drogowych i ratowania poszkodowanych. Członkowie grupy wiedzą doskonale jak działać, aby ratować. Takim właśnie profesjonalnym podejściem wykazała się nasza Zosia. Wielokrotnie uczestniczyła w pokazach w szkołach, na wydarzeniach plenerowych – gdzie pokazywała symulowane akcje ratowania osób. Tym razem stanęła przed najważniejszym egzaminem – który zdała. W nocy jadąc autem dojechała do miejsca wypadku. W tym monecie rozpoczął się jej egzamin. Zosia oceniła stan poszkodowanych. Niestety jedna osoba poniosła śmierć na miejscu. Zosia  do czasu przyjazdu strażaków ratowała rannego pasażera. Często bywa tak, że kilka sekund może zaważyć na całym ludzkim życiu. Jestem dumny, że nasza Zosia zdała egzamin z ratowania ludzkiego życia. Warto dodać, że Zosia w trakcie swojej nauki zrobiła kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy w ramach organizowanych przez Stowarzyszenie Żarek. Nabyła ogromną wiedzę z zakresu pierwszej pomocy, która jak widać wykorzystuje w praktyce.

Zapytaliśmy również Zosię Zbożnik o przebieg zdarzenia - wracając z nad morza tuż przed Zarańskiem zobaczyliśmy leżące na poboczu auto i dziewczynę, która wybiegła na ulicę żeby zatrzymać nas na  pomoc. Natychmiast zatrzymałam auto włączyłam światła awaryjne wyciągnęłam z torebki rękawiczki i wybiegłam z auta. Podbiegłam do dziewczyny żeby zorientować się w sytuacji. Ona w tym czasie dzwoniła na numer alarmowy więc przekazałam ją do moich współpasażerów z poleceniem by odciągnęli ją od przykrego widoku auta i wybadali jakie ma obrażenia.

Ja podbiegłam do auta od strony kierowcy. Sprawdzam oddech i tętno u kierowcy – niestety był brak oznak życiowych. Liczne urazy, krwotoki, zakleszczony - zakwalifikowany jako "czarny" z triag'u – tak nas uczyli na zajęciach!

Podeszłam od strony pasażera. U pasażera oddech i tętno był. Zajęłam się więc nim stabilizując i sprawdzając czy zachowuje funkcję życiowe. Przyjechała policja, zaraz za nią straż. Ku mojemu zdziwieniu wśród strażaków był Michał Walkiewicz, który w tym dniu pełnił służbę - mój nauczyciel zasad pierwszej pomocy. To był moment w którym sytuacja losowa postawiła nas obok siebie ramię w ramię ja – i mój nauczyciel, a także strażacy – ratowaliśmy życie zgodnie z zasadami, których uczyliśmy się przez minione lata. Schematy, które opracowywaliśmy i ćwiczyliśmy mogliśmy wspólnie wdrożyć w realnej sytuacji, podczas realnego wypadku.

Wspólnie ze strażakami zajęliśmy się wydobyciem poszkodowanego z auta. Strażacy go zabezpieczyli i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego. Pozostała jeszcze 15 letnia uczestniczka wypadku, która oprócz urazu głowy była w ogromnym szoku. Zajęliśmy się nią do czasu przyjazdu drugiego zespołu ratownictwa. Po przekazaniu jej do karetki wsiedliśmy do auta i wróciliśmy do domu. Jest to moja druga sytuacja w której mogłam w praktyce sprawdzić swoje umiejętności jako ratownik.

Zachęcam wszystkich do korzystania z organizowanych kursów pierwszej pomocy, gdyż nigdy nie wiadomo przed jaką sytuacją postawie nas codzienne życie. Wczoraj podczas powrotu do Drawska jechałam, rozmawiałem i uśmiechałam się i nie sądziłam, że za chwilę spotkam ,,śmierć”. Nigdy nie wiemy, co wydarzy się za kilka chwil. Nie wiemy czy za kolejnym zakrętem nie czeka na nas ,,śmierć”, a osoby, które znają pierwszą pomoc, mają wiedzę, w bardzo racjonalny sposób mogą tą ,,śmierć” przegonić – mogą uratować ludzkie życie – podsumowuje Z. Zbożnik  

 

2019 skp 01

zetgold

michalina 3

2019 skp 01

2017ki stacja